Następny mecz Ostatni mecz
Tabela Strzelcy
Sonda Zawodnik miesiąca
Zdjęcie tygodnia Cytat tygodnia

Feta po zdobyciu tytułu króla strzelców przez Huntera.
Galeria zdjęć Galeria video
Pilzno vs. Schalke
16.02.2012; 19:00
13 zdjęć
Schalke vs. Mainz
4.01.2012; 15:30
15 zdjęć
Zgrupowanie w Katarze
05.01.2012; 13:30
12 zdjęć
Maccabi vs. Schalke
14.12.2011; 21:05
21 zdjęć
Schalke vs. Steaua
1.12.2011; 19:00
15 zdjęć
Wywiady Felietony
Statystyki Osoby online
Strona istnieje od: 2347 dni
Zarejestrowanych użytkowników: 577
Newsów w serwisie: 2413
Użytkowników online: 0
Online: 29
Felieton: Młody i nieznany, w 67 minut do sławy…

Zapewne wszyscy, jako wierni kibice Schalke oraz większość tych, którzy interesują się Bundesligą pamięta poprzedni sezon, grę naszego zespołu, wzloty i upadki oraz wyczyny trenera Felixa Magatha. Trenera, który podejmował dobre, ale i kontrowersyjne decyzje trenera, który sprowadził do klubu wielu niepotrzebnych piłkarzy oraz pozbył się takich zawodników jak Bordon, Westermann, Kuranyi, ale także trenera, który potrafił postawić na odpowiedniego zawodnika w odpowiednim czasie.
Pewnie wielu z was już się zastanawia, o kim mowa. Mam na myśli młodego chłopaka, o którym nikt z nas nigdy wcześniej nie słyszał, urodzonego 20 Września 1993 roku w Gladbeck. Zawodnik, który twierdzi, że od samych narodzin kocha piłkę nożną, którego idolem do dwunastego roku życia był Michael Ballack, a obecnie są nimi Zinedin Zidane oraz Rivaldo, a jego ulubiony numer to 10. Piłkarz lubiący pizze, makaron oraz mrożoną herbatę. Zawodnik, który był nikomu całkowicie nieznany, a potrzebował zaledwie 67 minut w trzech meczach aby znaleźć się na ustach kibiców Schalke i nie tylko. Zawodnik, który sprowadził na ziemię i załamał zmotywowaną do walki, szczęśliwą i pełną wiary w możliwość pokonania Schalke Norymberge.
Julian Draxler bo o nim tu mowa zadebiutował w barwach Schalke 15 Stycznia 2011 roku podczas przegranego 0:1 meczu z HSV. Zmienił on wtedy w 83 minucie gry Ivana Rakitica. Wielu z nas nie wiedziało nawet, kto to jest. Czy da sobie radę na boisku przed tak liczną publicznością, czy jest aż tak dobry, aby występować w naszym ukochanym zespole. Przez te kilka minut spędzonych na boisku pokazał się nam nawet z dobrej strony, w kolejnym meczu wyszedł na boisko w podstawowym składzie i w 58 minucie ustąpił miejsca Christianowi Panderowi rozgrywając ponownie dobre spotkanie. Jednak te dwa występy to dla wielu było za mało, aby rozwiać wątpliwości kibiców, co do jego przydatności w zespole. Te wszystkie wątpliwości rozwiał on osobiście w kolejnym meczy, w którym dostał szanse gry.
Veltins Arena, 25 Stycznia 2011 późny zimowy wieczór i gorąca atmosfera na stadionie. Mecz ¼ Pucharu Niemiec a naprzeciwko siebie dwa zaprzyjaźnione kluby FC Schalke 04 oraz 1. FC Nurnberg. Schalke już 2 razy odrabiało wynik, na strzały Juliana Schiebera odpowiadali Mario Gavranović oraz Ivan Rakitić. Po regulaminowym czasie gry 2:2, końcowa faza dogrywki i odważna, a dla większości kibiców szokująca i dziwna decyzja Felixa Magatha. W momencie, gdy wszystko przemawiało już za konkursem jedenastek decyduje się on na ostatnią zmianę. 116 minuta spotkania, boisko opuszcza Peer Kluge, a na murawę wbiega Julian Draxler, 17-sto latek wybiega po raz drugi na boisko, robi to ponownie przed własną publicznością. Przez głowy kibiców przebiegają najróżniejsze myśli, osobiście uważałem, że Felixowi totalnie już odbiło, iż w takim momencie wpuszcza na plac gry tak niedoświadczonego zawodnika, ale wszystkie te myśli zakłóca jedno wydarzenie, wydarzenie mające miejsce niespełna dwie minuty później, bo o to ten młody zawodnik robi coś czego nikt nawet od niego nie oczekiwał. Sprawia, że kibice i zawodnicy Norymbergi wierzący, że mogą wygrać ten mecz zostają drastycznie sprowadzeni na ziemię, doprowadza do łez smutku i rozpaczy całą Norymbergę, a wszyscy fani Schalke szaleją z radości. Dokładnie w 118 minucie i 37 sekundzie pada bramka. Gol strzelony z dużej odległości, po zaledwie dwóch minutach na boisku i w dodatku przy drugim kontakcie z piłką ten młody chłopak pokazuje klasę. Cudowne przyjęcie i prowadzenie piłki, piękny zwód oraz strzał, którego by się nie wstydziły największe gwiazdy futbolu. Julina Draxler strzela swoją pierwszą bramkę w barwach Schalke bramkę, dzięki której zespół wygrywa spotkanie i awansuje do półfinału Pucharu Niemiec. Przypomnijmy sobie ten piękny strzał:
Kolejne tygodnie to ponowne szanse gry dla tego młodego chłopaka, wykorzystywał on każdą minutę spędzoną na boisku, pokazywał się z jak najlepszej strony trenerowi, aby ponownie wyjść na boisko od pierwszej minuty. Na swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze musiał poczekać do 1.04.2011. Właśnie w Prima Aprilis, w meczu przeciwko FC St. Pauli wszedł na boisko w 46 minucie a 20 minut później świętował zdobycie swojej pierwszej bramki, w Bundeslidze. Dwa tygodnie później (16.04.2011) rozegrał swoje pierwsze pełne 90 minut w barwach „Konigsblauen”
Pierwszy tytuł z zespołem
21 Maja 2011 Stadion Olimpijski w Berlinie. Właśnie na tym pięknym stadionie, w stolicy Niemiec na neutralnym terenie był rozgrywany Finał Pucharu Niemiec, a przeciwnikiem Schalke było MSV Duisburg. O ile dla Duisburga samo dotarcie do finału było sukcesem, tak dla Schalke liczyło się tylko zwycięstwo. Wygrana, która dawała grę w Lidze Europejskiej. Julian wychodzi na boisko w pierwszej jedenastce. MSV od początku spotkania pokazuje, że nie chce łatwo sprzedać skóry i rozgrywa wyrównany pojedynek z silniejszym przeciwnikiem. Wszystko się zmienia w 18 minucie, gdy wynik spotkania po pięknym strzale otwiera Julian Draxler. Po tej bramce Schalke zaczęło grać tak jak tego wszyscy oczekiwaliśmy, a nasze objawienie zaliczyło jeszcze w 70 minucie asystę przy bramce Huntelaara, dwie minuty później Julian opuścił boisko żegnany przez kibiców brawami. Te wszystkie występy Juliana spowodowały reakcje zarządu. Już w czerwcu została podpisana prolongata umowy i przedłużono o kolejne dwa lata kontrakt, który od tego momentu obowiązuje do czerwca 2016 roku. Sam zawodnik nie krył radości z tego faktu, a po odejściu Neuera z klubu wypowiadał się, że on nigdy nie odejdzie do Bayernu Monachium.
Kolejny sukces z zespołem świętował 23 lipca po zdobyciu Superpucharu w spotkaniu wygranym po karnych 4:3 po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem – Borussią Dortmund.
Następny sezon to kolejne wyzwania oraz piękne występy Draxlera. Już w swoim drugim występie w Lidze Europejskiej zdobywa swoją pierwszą bramkę w tych rozgrywkach. Pierwszą bramkę w barwach klubu na arenie międzynarodowej. 25 sierpnia ustalił w 82 minucie wynik spotkania z HJK Helsinki na 6:1.
Dzięki swojej dobrej grze występuje regularnie w barwach swojego zespołu. W rundzie jesiennej tylko w jednym meczu nie pojawił się na placu gry, a w 16 spotkaniach ligowych zaliczył 3 asysty spędzając na boisku 879 minut.
Obecnie Julian pełni rolę rezerwowego, a jego miejsce na boisku zajął Teemu Pukki. Rola pełniona przez Juliana nie jest spowodowana jego słabszą grą, lecz ustawieniem zespołu, a on wykorzystuje każdą daną mu szanse i stara się pokazać pełnie swoich umiejętności. Przy każdej nadarzającej się okazji robi wszystko, aby udowodnić trenerowi i fanom Schalke, że warto na niego stawiać.
Dokładnie dziś mija rok od debiutu Juliana. Rok w ciągu, którego wiele się zdarzyło. Rok w ciągu, którego rozegrał 51 spotkań w barwach Schalke strzelając 6 bramek i notując 5 asyst. W 29 meczach wchodził, jako zmiennik, a 15-krotnie ustępował miejsca na boisku kolegą. Spędził we wszystkich spotkaniach 2333 minuty na boisku i dostał cztery żółte kartki.
W rok po debiucie możemy wszyscy zadać Sobie pytania czy Julian dał sobie rade, czy spełnia nasze oczekiwania? Czy Felix Magath miał, co do niego nosa i zrobił słusznie wprowadzając go do pierwszego zespołu? I w końcu czy Julian jest w stanie stać się wielką gwiazdą Bundesligi? Gwiazdą wartą miliony euro, która będzie przedkładała miłość do klubu i oddanie dla Schalke nad miliony euro?
Autor: Artur Bergmann - Bergi
Mam pomysł, ale możliwe że to było, Napisać o Polskich zawodnikach w Schalke np Wałdoch lub Hajto.
Jednak najbardziej bym chciał o Bordonie najlepszy obrońca Schalke i w Bundeslidze :)

Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś zyczenia pisać na PW a postaram się coś wypocić:D
Dzieki Bergi :D takie teksty czyta sie z przyjemnościa.Jeszcze raz dzieki że napisalem ten tekst bo bardzo mi na nim zależało ;d
Jako redaktor naczelny wyrażam ogromne zadowolenie faktem, iż użytkownicy serwisu mają swój wkład w jego rozwój. Dzięki! I zachęcam innych do wysyłania wszelkiego rodzaju tekstów/grafik itp. Niewykluczone nagrody.
Mogę Wam zdradzić, że niedługo pojawi się kolejny felieton Bergiego :)
Dobra robota Bergi :P Czekamy na twoje kolejne "wypociny" jak to sam nazwałeś :D




















